Klub miłośników książki
nasze spotkania
06.02.2009 r. - Doris Lessing "Piąte dziecko"
Dnia 6 lutego 2009 w nakielskiej filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Świerklańcu odbyło się kolejne spotkanie Klubu Miłośników Książki "Helikon". Tym razem przedmiotem spotkania była książka brytyjskiej pisarki, noblistki z 2007 roku, Doris Lessing pt. "Piąte dziecko".
Dyskusja, która skupiła w tym miesiącu wyjątkowo liczne grono, w tym dziennikarkę "Gwarka", prowadzona była przez panią Justynę Sztukowską. Na początek uczestnicy rozmowy dowiedzieli się kilku faktów o autorce książki, po czym rozpoczęła się bardzo burzliwa dyskusja na temat treści "Piątego dziecka" i przesłania, jakie niesie książka.
Powieść opowiada o młodym małżeństwie, które zapominając o odpowiedzialności i pomimo tego, iż nie pozwalają im na to warunki finansowe, decyduje się na posiadanie wielodzietnej rodziny. Małżonkowie, przy pomocy swoich rodziców, jakoś dają radę utrzymać coraz liczniejszą gromadkę dzieci i być może wszystko byłoby dobrze, gdyby nie narodziny tytułowego "piątego dziecka". Chłopiec przychodzi na świat znacznie upośledzony i rodzina staje przed problemem, którego wcześniej nie przewidziała. Pojawienie się małego Bena powoduje powolny rozpad więzów rodzinnych, odsuwanie się od siebie jej członków... Jednocześnie mały Ben zostaje prawie natychmiast odrzucony przez ojca. Matka z trudem próbuje się do niego przekonać - walczy o jego zdrowie, stara się akceptowac go takim jakim jest. Jednak po utracie bliskich właśnie z powodu Bena i ona go odrzuca, pozwalając mu na wyzwalanie z siebie najgorszych instynktów.
Po lekturze książki nasuwa się wiele pytań: czy warto w tak młodym wieku, podobnie jak bohaterowie, decydować się na dzieci? Czy decyzja o potomstwie nie powinna być bardziej przemyślana? Czy chcąc być odpowiedzialnym rodzicem, nie powinno się zapewnić swej przyszłej rodzinie godziwych warunków do życia, zdobywając wprzódy wykształcenie, doświadczenia zawodowe i pieniądze? Wreszcie: czy gdyby drugie dziecko urodziło się upośledzone, jak postąpiliby Lovattowie? Czy gdyby nie było "piątego dziecka" losy rodziny potoczyłyby się inaczej?