Klub miłośników książki
nasze spotkania
3.10.2008 r. - Marcin Szczygielski "Berek"
"Marchewkowe pole rośnie wokół mnie
W marchewkowym polu jak warzywo tkwię
Głową w dół zakopany niczym struś
Chcesz mnie spotkać - głowę obok w ziemię wpuść
Marchewkowe o ogrodzie miewam sny
W marchewkowym stanie jest najlepiej mi
Rosnę sobie - dołem głowa, górą nać
Kto mi powie: co się jeszcze może stać...?"
Tymi słowami zainaugurowane zostało pierwsze spotkanie naszego klubu, na którym dyskutowaliśmy o najnowszej powieści Marcina Szczygielskiego, zatytułowanej "Berek".
Punktualnie o godzinie 18.00 w filii nr 1 GBP w Świerklańcu rozpoczęła się dyskusja o książce. "Berek" zachęcił do udziału w spotkaniu ludzi światłych, otwartych na pogłębianie intelektualnych horyzontów. Powieść Szczygielskiego skrząca ironią, dowcipem, lekkością, czasem aż nazbyt dosadnym opisem szczegółów, nie pozostawiła nikogo obojętnym na historię głównych bohaterów. Z pozoru lekka i przyjemna opowieść o Pawle - wielkomiejskim geju i ""moherzycy" Annie wywarła na rozmówcach ogromne wrażenie, powodując światopoglądowy niepokój, nie pozwalając tym samym zapomnieć o sobie. W dyskusji poruszone zostały problemy tolerancji, stereotypizacji. Zastanawialiśmy się również, czy książka mogłaby być lekturą szkolną i czy istnieje różnica w odbiorze powieści przez czytelnika wielkomiejskiego a prowincjonalnego. Padły opinie, iż powieścią tą pisarz próbuje zmusić czytelnika do refleksji, bądź też analizy sytuacji społecznej osób homoseksualnych w Polsce.
Doszliśmy do wniosku, że dosadne opisy, cięty język Szczygielskiego oraz psychologiczna analiza głównych bohaterów daje pewną dozę satysfakcji czytelnikom otwartym na "inność" otaczającego świata, bez względu na przekonania czy orientację...